Karnawałowe ostatki – jak to dawniej bywało i jak bywa do dziś.
Ostatni okres karnawału, potocznie zwany ostatkami, w różnych regionach Polski określany był jako zapusty, podkoziołek, mięsopust, kusaki czy śledzik. Trwał on z reguły od Tłustego Czwartku do północy z wtorku na Środę Popielcową.
Obrzędy te swoimi korzeniami sięgają średniowiecza i w poszczególnych regionach kraju przybierały zbliżoną formę. Był to czas pożegnania zimy oraz przygotowania do nadejścia wiosny, ściśle związany z religią i lokalnymi zwyczajami ludowymi. Ostatki stanowiły okres hucznych zabaw, pochodów przebierańców i obfitych biesiad, poprzedzający czas postu i wstrzemięźliwości.
- Zabawy
Zabawy odbywały się w miejscach publicznych, a niekiedy także w domostwach, przy muzyce. Wśród instrumentów królowały akordeon, skrzypce, bębny, basy oraz różnego rodzaju piszczałki i gwizdki. Hulanki kończyły się we wtorek obrzędem zwanym „grzebaniem basa” – instrument wydawał symboliczne ostatnie dźwięki, po których następowała cisza zapowiadająca okres postu. - Pochody zapustne
Pochody zapustne tworzyły grupy przebierańców wędrujących przez wsie, miasta i miasteczka przy akompaniamencie muzyki, bębnów i piszczałek. Wśród najpopularniejszych postaci pojawiały się:
- postacie ludzkie – nieodzowne i najważniejsze: baba z dziadem, Cygan, żandarm czy Żyd,
- postacie zwierzęce, m.in.:
• kozioł – symbol gospodarności, psoty, płodności i urodzaju,
• bocian – symbol nadchodzącej wiosny,
• niedźwiedź – symbol siły i potęgi budzącej się natury,
• koń – symbol witalności i ruchu w codziennym trudzie,
• wilk – uosobienie zła, które należało przegnać przed nadejściem postu, - postacie mistyczne, takie jak:
• diabeł – symbol pokusy i grzechu,
• śmierć – symbol nieuchronnego końca.
Przebierańcy odwiedzali domy, składając gospodarzom życzenia zdrowia i pomyślności, a w zamian otrzymywali poczęstunek lub datki.
W polskiej tradycji ludowej często pojawiała się także wiodąca postać „Zapusta”, przedstawiana jako mężczyzna odziany we włochate skóry, w czapce ozdobionej piórami i dzwonkami. Prowadził on korowód przebierańców, a o północy symbolicznie kończył zapustne obrzędy.
- Biesiady
Niezbędnym elementem ostatków były obfite, często suto zakrapiane biesiady. Powszechne obżarstwo wiązało się z pożegnaniem mięsa, stąd określenie „mięsopust”. Zgodnie z tradycją spożywano potrawy tłuste i sycące: mięsa, kiełbasy, pasztety, pączki, faworki, racuchy oraz inne potrawy, zależnie od zamożności biesiadników. Popularne było także spożywanie śledzi w różnych postaciach, zwłaszcza we wtorek poprzedzający post, co określano mianem „śledzika”. Jedzenie śledzi symbolizowało nieuchronnie nadchodzący czas postu.
Do innych popularnych zwyczajów ostatkowych należały:
• „kuse wtorki” – kuligi, czyli szereg sań ciągniętych przez konie,
• „ciągnienie kłody drewna” przez pannę lub kawalera jako symboliczna kara za nie zawarcie małżeństwa,
• „niewolenie starej panny” w jej domu i żądanie wykupu od rodziny,
• „smaganie panien witkami” przez chłopców, co miało zapewnić zdrowie, siłę i płodność.
Nieodzownym elementem zabaw karnawałowych było również skrywanie twarzy pod maskami. Miało to wprowadzać uczestników w tajemniczy, symboliczny świat obrzędów, znosić bariery społeczne między biednymi a bogatymi oraz zapewniać swobodną i wspólną zabawę wszystkim uczestnikom.
Różnorodne obyczaje, obrzędy i tradycje, huczne zabawy oraz obfite biesiady dobiegały końca wraz z nadejściem postu – czasu wstrzemięźliwości i refleksji.
Opracowała na podstawie wielopokoleniowych przekazów ludowych Iwona Pająk – Koło Gospodyń Miejskich „Lilia i Topór” w Nowym Brzesku.

























